Zacznijmy od tego, że wychowałem się na koszykówce z czasów Jordana, Pippena i silnych Chicago Bulls. Książkę kupiłem już ładnych parę lat temu, bardziej z sentymentu, dawny kibic. I chociaż książka jest o trenerze koszykówki, jest w niej koszykówka i pojawiają się Bulls, to jednak ma niewiele wspólnego z pozycją dla fana.
To przede wszystkim opis drogi, jaką przeszedł Phil Jackson w swojej trenerskiej karierze. O tym, w jaki sposób udało mu się zbudować silny, wręcz mistrzowski zespół, który następnie utrzymał swoją pozycję. A zrobił to więcej niż raz, do tego w dwóch, różnych klubach.
Dla mnie te aspekty tworzenia drużyny były najciekawsze i naturalnie szukałem analogii do biznesu. A tych nie brakowało. Najważniejsze punkty, które wyniosłem to:
- chcąc zbudować zwycięski zespół kluczowe jest stworzenie więzi i poczucia „my” (w miejsce „ja”). To oznacza również zespół „jednej prędkości”, gdzie szybsi nie biegną, czekając potem na pozostałych, ale pomagają im pokonać wspólnie drogę
- członkowie zespołu, którzy na pierwszy rzut oka wydają się do niego nie pasować, mogą okazać się jego idealnym uzupełnieniem czy wyważeniem. Dlatego też tak ważne jest, by ocenę dokonywać z perspektywy kompetencji (szczególnie tych istotnych dla realizacji strategii), a nie łatwości zarządzania – ten element może wymagać większego wysiłku, odpowiedniego dotarcia i ukształtowania roli
- tworząc taktykę (strategię) musimy mieć pewność, że mamy wszystkie niezbędne kompetencje na pokładzie, tak na poziomie jej budowania, jak i egzekucji
- przegrywanie jest ważne w kształtowaniu relacji. Nie ma sensu „pudrować” porażki, ona jest faktem. Tylko w ten sposób zespół będzie w stanie ją poczuć, a następnie wspólnie na nią zareagować
„11 pierścieni” to ciekawa pozycja przede wszystkim dla tych, którzy szukają inspiracji, jak budować drużynę, która rozumie cel i potrafi wspólnie sięgnąć po zwycięstwo.

